Uwaga przed zostawieniem niezatankowanego samochodu na mrozie

131Zima zima i jeszcze raz zima. Za zimą idzie mróz, a w tym roku szczególnie długo się utrzymuje. Nasze samochody są różnie utrzymywane, w różnych miejscach przetrzymywane i różnie zaopatrzone. Ci co nie zmienili na zimę opon, ich samochód stoi na dworze i jeszcze przez okres tych dużych mrozów nim nie jeździli to mogą być pewni, że do czasu odwilży zapalić nie będzie chciał. Od reguły są też i wyjątki, ale jeśli ktoś jeszcze liczył na to, że zatankuje przy najbliższym wyjeździe to może być w błędzie, bo jeśli paliwo jest na samym dnie, a na dworze termometr wskazuje około minus dwudziestu stopni to niestety ta resztka paliwa w baku może zamarznąć i niestety na stacje nie dojedziemy. Na początku odpalić jeszcze się uda, można też zacząć wykonywać manewr zawracania, ale i za chwilę zgasnąć, także przestrzegam przed zostawieniem niezatankowanego samochodu na mrozie, bo kiedy będziemy chcieli nim jechać to niestety możemy się rozczarować. Czy ktoś miał podobny problem? Jeśli tak, to podziel się swoimi doświadczeniami.