Gleba kontra polskie drogi

80Każda osoba, która przynajmniej troszkę słyszała o tuningu doskonale zdaje sobie sprawę z tego, czym jest gleba. Gleba to potoczna nazwa na obniżenie samochodu. Czyli? Obniżamy podwozie, w ten sposób, że koła są o wiele bardziej w nie schowane. I to jest gleba, bo wtedy auto jest bardzo nisko osadzone. Zazwyczaj takie zabiegi są wykonywane w samochodach sportowych, albo takich służących do podrywania, bo wtedy jest wielkie wow. Jednak zastanówmy się, czy w naszych polskich realiach jest sens wykonywania takiego tuningu? Moim skromnym zdaniem nie. Dlatego, że nasze drogi pozostawiają wiele do życzenia, a co za tym idzie niszczą nasze auto. Są nierówne, poklejone, dziur nie ma końca, a jak się pojawi dziura, to ją ugniataja gumofilcem – niby takie łatanie. No po prostu jest to śmieszne. Druga sprawa jest taka, że w naszym kraju stosuje się studzienki na drodze, a nie w pasie zieleni czy w krawężniku. Dlatego też bardzo często te studzienki są albo o wiele niżej albo o wiele wyżej od poziomu asfaltu. A i nie zapomnijmy o wysokich krawężnikach, które są zrobione w miejsce. Bardzo szybko można popsuć sobie piękne auto.